Lewe menu

Dyskusje


Right menu


Rybie Oko/SWI 

Stowarzyszenie Wędkarzy Internautów

SWI Jesienne Bieszczady 2009 nad Sanem czyli Cztery Rundy z TurboDymoMan’em w ringu!!!

TurboDymoMan Massowy - Krzysztof Massalski

KILLING THE RIVERS - ZABIJANIE RZEK

Melioracja Giełczwi

MAGIA PORU

Grzegorz Tuński

Dziewiąte Roztoczańskie Spotkanie Internautόw

Andrzej Trembaczowski

Koniec zimy nad Bobrem 2008

Grzegorz Tuński

Spotkamy się kiedyś u studni, w koło będzie zielono

Grzegorz Łącki

Waldek Kalita nie żyje

Znicz

Powitanie Nowego Roku

Andrzej Trembaczowski

Miałem pisać o Turawie...

05_2

UWAGA - Konkurs!!!

księga

Zimowe pstrągi

Zimowe pstrągi 5

Miętusy dziś

Miętusy 6

Dotrwać do rana

Andrzej Trembaczowski

Jesień

Jesień 3

Skąd sie biorą noże Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1

Leuku_1

VIII Roztoczańskie SWI '2007

IMG_8807

Podsumowanie wyników „Mistrzostw Polski w Tworzeniu Sztucznych Much”

Muchy nadesłane na Konkurs

Temat na maj

Portret

Ten wielki, nieodgadniony

Wschód nad Narwią

Dwa dni

Szumy na Tanwi

Anatomia składaka, czyli jak się robi foldery cz. 2

Foldery

UWAGA - Konkurs!!!

księga

UWAGA - Konkurs!!!

księga

Woblery

Woblery 1

Światło w fotografii

Prism1

Drawa, Kalitówka i marcowe pstrągi

Najpiękniejsza

Marcowe pstrągi czyli o pstrągowo-miętusowej wyprawie i o wiosennym falstarcie

Szumy na Tanwi

Wiosną

Baśniowy świat - 1

Tancerz marionetek

Jesienne klimaty

>NEWS<

Ostatnie wypowiedzi

SWI Jesienne Bieszczady 2009
Grzegorz Tuński

Cześć

Trzeba jeszcze dodać, że gdyby nie Odcinek Specjalny na Sanie, to nasze rekordy wędkarskie byłyby dużo trudniejsze do osiągnięcia w Polsce, a urok Bieszczad jest dla nas wszystkich bliski sercu.

Trzeba podziękować Panu Piotrowi Koniecznemu za rezerwację licencji dla naszej grupy, choć pogoda zdziesiątkowała naszą ekipę. Strażnikom - Panu Leszkowi i Robertowi, za rady i wyrozumiałość.

DZIĘKI WIELKIE.

Do zobaczenia wkrótce.



Pozdrowienia Grzylek

Początek

SWI Jesienne Bieszczady 2009
złów, dotleń i wypuść

Wyprawa super, pogoda i ryby dopisały a zacne towarzystwo dało z siebie co najlepsze.
Chcę podziękować wszystkim razem i każdemu osobno :
Grzylkowi za nieustanne tworzenie atmosfery wędkarskiego sukcesu, który czeka w okolicach każdego kamienia w Sanie. Szczególnie cieszy mnie, że dałeś się odgryźć za łomot którego doznałem na Porze
Jurkowi który przyjął nas wszystkich pod dach, nie przejmując się bajzlem jakiego dokonaliśmy. Jestem spokojny o przyszłość folkloru ,dzięki mecenasie .
Masie pełnemu pomocnych rad, które pozwoliły skutecznie łowić nawet takiemu nowicjuszowi jak ja. Wielki szacun dla olbrzymiego doświadczenia.
Krzyśkowi pokazującemu, że można przebiec po łowisku a za chwilę z przedeptanego miejsca koncertowo łowić czym wprawił publiczność w osłupienie.
Andrzejowi opowiadającemu pierwszorzędne historie m. innymi „….. Wujek będzie zadowolony”. Ta opowieść to hit wyprawy. Andrzeju nie opowiadaj tej historii nikomu bez asysty lekarza. Dla słuchacza może się źle skończyć.
Pawłowi druhowi dziesiątków wypraw, wymyślającemu nie kończące się atrakcje: ryby, gawędy, Cerkwie, Połoniny itd. Zgadzam się „ Najlepsza atmosfera z jaką mieliśmy do czynienia na rybach”.
Oraz moim dziewczynom które zgodziły się na następny wyjazd. W innym przypadku, siedziałbym w domu gapiąc się jak gapa w TVN 24.
Z Wrocławia napływają pierwsze prognozy pogody na przyszły rok, „ Tworzy się tunel dla wyżu Afrykańskiego". Jedziemy?
Pozdrawiam! Janek W

Początek

SWI Jesienne Bieszczady 2009
Andrzej Trembaczowski

Nic więcej nie trzeba
Andrzej

Początek

Pismo w sprawie niszczenia rzeki Por

Witam wszystkich miłośników wędkowania na rzece Por. Wyrażam jako przyrodnik z zamiłowania pełne poparcie protestu w sprawie niszczenia rzeki bezsensownym bagrowaniem rzeki Por. Jest to ciek z którym łączy mnie pełne sentymentu wspomnienie dziecięcych lat, spędzałem w Czernięcinie każde wakacje i czas nad rzeką czystą i porośnietą bogatą szatą roślinną. Pamietam co prawda opowieści o jej pierwotnym wyglądzie jaki miała przed melioryzacją przed wojną, o jej zasobach ryb gdy okoliczni mieszkańcy wyciągali siatki pełne dorodnych ryb,najprzeróżniejszych gatunków. Niestety po tamtych czasach pozostało tylko wspomnienie, aczkolwiek pozostała ona w miare naturalną rzeką. Myśle że dobrze byłoby stworzyć list z poparciem internautów, miałoby to lepszy oddzwięk. Pozdrawiam!!!

Początek

Grodzenie rzek

Ze strony wlascieli dzalek wyglada to inaczej ,nie kazy wedkarz potrafi sie zachowac i uszanowac pobyt a takim terenie przy rzece ktory jest prywatna wlasnaoscia.

Początek

Grodzenie rzek

Szanowni wędkarze polecam artykuł w "RZEPIE", który w sposób bardzo czytelny wyjaśnia kwestię korzystania z terenów prywatnych przyległych do rzek i prawa właścicieli tych terenów.
Pozdrawiam,
Bogdan Danel

www.rp.pl/....._i_jeziora.html -
Daj ludziom przejść do rzeki i jeziora
Trudno sobie wyobrazić, by osoby korzystające z wód publicznych zostały pozbawione prawa wydostania się na brzeg. – To również kwestia bezpieczeństwa tych osób – przekonuje Iwona Koza. – Kajakarz może stwierdzić, że nie uda mu się przepłynąć odcinka rzeki, więc przepisy muszą mu zagwarantować dostęp do brzegu i przejście do innego miejsca, drogi, przystani. Stąd wziął się zakaz grodzenia brzegów.
Artykuł 27 prawa wodnego zabrania grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar. Oznacza to, że nie tylko samo ogrodzenie jest niezgodne z prawem, ale również postawienie tabliczki z napisem „Wstęp wzbroniony”.
Oczywiście zakaz grodzenia nie oznacza, że właściciel posesji musi się godzić na coś więcej niż tylko przejście przez jego posesję. Pas gruntu nadal jest jego własnością. Może zatem zabraniać biwakowania, wędkowania, jeżdżenia rowerem itp. Czy może pobierać myto za przejście? Artykuł 140 kodeksu cywilnego przewiduje, że ma prawo pobierać pożytki i inne dochody z nieruchomości, ale w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego. Prawo wodne nic nie mówi o pobieraniu opłat, sądy zaś mogłyby je uznać za sprzeczne z zasadami społecznego współżycia.
Zakaz grodzenia ma swoje niuanse i nie dla wszystkich jasne są zasady jego obowiązywania. Przepis art. 27 prawa wodnego mówi o obowiązku pozostawienia wolnego przejścia o szerokości 1,5 m od linii brzegu. A zatem zakaz ma zastosowanie tam, gdzie jest linia brzegu.
– Pojęcie to dotyczy tylko naturalnych wód płynących, czyli rzek, strug, strumieni, potoków i jezior, ale w przypadku tych ostatnich tylko wtedy, gdy są to jeziora przepływowe i nie zostały sztucznie podpiętrzone – mówi Iwona Koza. – Zakaz grodzenia nie obejmuje zatem kanałów, rowów oraz jezior, w których naturalna linia brzegu została przykryta zwierciadłem podpiętrzonej wody.
Niektóre rzeki czy jeziora mają zmienną linię brzegu, zależnie od pory roku, ilości opadów. Brzegiem innych jest skarpa. To utrudnia określenie, gdzie może stać ogrodzenie. W takich przypadkach linię brzegu określa się jako krawędź skarpy lub linię stałego porostu traw. W razie wątpliwości linia brzegu może być wyznaczona w urzędowej decyzji według średniego stanu wody z co najmniej ostatnich dziesięciu lat.
Właściciele nadwodnych działek mają wątpliwości, czy muszą utrzymywać pas wolnego przejścia w stanie umożliwiającym to przejście. Na przykład usunąć pień zwalonego drzewa, wycinać krzewy. Przepisy na ten temat milczą, więc należy domniemywać, że nie mają takiego obowiązku. Nie powinni tam jednak sadzić roślin utrudniających przejście, choćby krzewów róż.
Prawo swobodnego przejścia nie obejmuje pomostów i przystani. Można z nich korzystać wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela. – Warto wspomnieć, że na budowę nawet najmniejszego pomostu wymagane jest pozwolenie wodnoprawne, o czym właściciele nieruchomości i wędkarze często zapominają – podkreśla Iwona Koza.
Rzeczpospolita

Początek

Nocne rozmyślania

Cześć Reschkowaty

.............................. nasze uczucia. Całym sercem i zaangażowaniem Ciebie popieram i możesz na mnie liczyć.



Pozdrowienia Grzylek - dziękuję

Początek

Pismo do Wojewody Łódzkiego ws Zalewu Sulejowskiego
Grzegorz Tuński

Cześć

W załączniku odpowiedź na nasze pismo - oryginał.

Poniżej treść:

URZĄD MARSZAŁKOWSKI
W ŁODZI
Łódź, dn. A ~ .01.2009 r.

Stowarzyszenie
Klub Wędkujących Internautów
ul. Garbary 1
50 - 112 Wrocław

W odpowiedzi na pismo Stowarzyszenia dotyczące interwencji w sprawie
ewentualnego opuszczenia lustra wody w Zalewie Sulejowskim w celu oczyszczenia go
z odkładających się latami namułów (przesłane do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi
przy piśmie z dnia 4.12.200ar. znak: SR.1.0717-s/72/0a Łódzkiego Urzędu
Wojewódzkiego w Łodzi) uprzejmie informuję, że podczas konferencji pn: "Przyszłość
Zalewu Sulejowskiego - jak uratować i wykorzystać potencjał perły wodnej środkowej
Polski", która odbyła się w dniu 23 września 200ar. w Tomaszowie Mazowieckim taki
wariant był rozważany. Jednakże, do chwili obecnej nie poczyniono w tej sprawie
żadnych dodatkowych ustaleń.
Jednocześnie informuję, że w przypadku gdyby potencjalny zrzut wody ze
zbiornika nie mieścił się w warunkach obowiązującego obecnie pozwolenia na
szczególne korzystanie z wód rzeki Pilicy, administrujący zbiornikiem - Regionalny
Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie - zobowiązany byłby uzyskać stosowne
dokumenty, w tym pozwolenie wodnoprawne. Ponadto informuję, że organem
właściwym w sprawach wydawania uzgodnień dla działań inwestycyjnych
prowadzonych na obszarach podlegających ochronie w myśl ustawy z dnia 16 kwietnia
2004r. o ochronie przyrody (Dz.U Nr 92, poz. aao ze zmianami) jest Regionalna
Dyrekcja Ochrony Środowiska w Łodzi.

Do wiadomości:
1. RZGW w Warszawie, ul. Zarzecze 13 B, 03-194 Warszawa,
2. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Łodzi, ul. Sienkiewicza 3, 90-113 Łódź
3. ZO PZW w Piotrkowie Tryb, ul. Karolinowska19, 97-300 Piotrków Tryb.,
4. Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne Klub Gaja, ul. Parkowa 10, 43-365 Wilkowice,
5. WWF Polska, u. Wiśniowa 38, 02-520 Warszawa,
6. Towarzystwo na rzecz Ziemi, ul. Kilińskiego 4 m. 107,32-600 Oświęcim,
7. Pan Jarosław Szczepaniak, ul. Akacjowa 1 m. 7N, 97-200 Tomaszów Mazowiecki
8. a/a

Urząd Marszałkowski w Łodzi
Departament Rolnictwa i Ochrony Środowiska
90-051 Łódź, Al. Piłsudskiego 8
fax:42 663 34 55, tel.: 42 663 36 10



Pozdrowienia Grzylek

Załączniki

Początek

MAGIA PORU
Andrzej Reschke

Pięknie to opisałeś..
Pozdrawiam

Początek

Dziewiąte RSWI – moja relacja
Grzegorz Tuński

Cześć Andrzeju

........................ mnie dopadła.



Pozdrowienia Grzylek

Początek


RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy


Reklamy KrokusKołowrotkiWędkarstwoPozycjonowanieŚwiat DrukuWędkowanie

Opakowania kartonoweTygodnik WędkarskiPro-KREACJAForum wędkarskie, WędkarstwoWikipedia, Wędkarstwo, WędkowanieKołowrotki PennMetki odzieżowe, Wszywki odzieżowe, Etykiety samoprzylepneWędkarstwo spinningowe, Wędkarstwo gruntowe, Wędkarstwo spławikowe, Wędkarstwo morskie, Wędkarstwo muchoweWędkarstwoeZPublish, Systemy CMS