Lewe menu


Right menu

Szukaj


Drawa ...hmmm kiedyś to była rzeka

Artykuł extra i na pewno prawdziwy a zwłaszcza to co tyczy sie uroków Drawy i bezrybia oraz kłusownictwa jakie na niej obecnie panuje. Od wielu lat wraz z przyjaciółmi wędkarzami wedkujemy na Drawie tak w DPN jak i poza jego granicami. Główna metoda to spinning ale od kilku lat "ćwiczymy" tez muchę. Niestety to co było w tej wodzie 10 - 12 lat temu zostało tylko w pamieci i na zdjęciach. Po okazałych pstrągach (50 - takach) ogromnych kleniach i przpieknie pachnących lipionkach można tylko pomarzyć . Ciekaw jestem gdzie i na co idą te nie małe zresztą pieniądze z opat za wedkowanie, parkowanie, biwakowanie... mam wrażenie że na coraz większe pensje kierujacych DPN-em bo na zarybianie i prawidłową ochronę tej wody napewno nie. Tak jak autor artykułu polecam Drawe dla jej uroków, ale dla ryb w niej żyjacych stanowczo nie!!!.
Pozdrawiam wszystkich pstrągowców i lipieniowców. Życze doczekania czasów kiedy na Drawę pojedziemy dla przeżyć wędkarskich a nie tylko dla przeczystego powietrza. I mam nadzieje ze kierownictwo DPN zadba też o nasze (wędkarzy) interesy a nie tylko rozwrzeszczanego i "napitego" towarzystwa "milośników kajaków". No cóż oni wszak mniej was kosztują bo wody do Drawy wlewać nie trzeba. Ryb by były niestety tak - a i ochronę tych już istniejacych też wypadało by poprawić
Schowaj teksty   

Powiązane z

Drawa, Kalitówka i marcowe pstrągi

Najpiękniejsza

RSS 2.0 PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy


Reklamy KrokusWędkarstwo - archiwumDarmowy ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany OdooeZ PublishSprzęt wędkarskiPrzygotowanie druku