Lewe menu


Right menu

Szukaj


Rybie Oko/SWI/SOS/Grodzenie rzek 

Grodzenie rzek

Jeżeli masz utrudniony dostęp do łowiska i nie widzisz innej, bardziej "pokojowej" drogi zlikwidowania problemu, sprawę należy zgłosić w formie pisemnej interwencji.
Najlepiej :
- listem poleconym,
- osobiście (należy mieć ze sobą kopię pisma na której zostanie potwierdzony wpływ sprawy do kancelarii) do wójta właściwej gminy. Pismo zgłoszeniowe powinno wyglądać np. tak : (Wzór pisma do pobrania)

Jednak zanim zdecydujesz się interweniować osobiście, przeczytaj poniższe informacje . Pamiętaj, że do interwencji w Twoim imieniu zobowiązany jest PZW jeżeli jest dzierżawcą wody, na której wędkujesz. Najpierw interweniuj w PZW, potem osobiście.

Sprawę grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych reguluje :

USTAWA
z dnia 18 lipca 2001 r.
Prawo wodne.
(Dz. U. Nr 115, poz. 1229)

ˇ Artykuł 27 ust.1 stwierdza wyraźnie :

Art. 27.
1. Zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar.
2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy grodzenia terenów stref ochronnych ustanowionych na podstawie ustawy oraz obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym.

Jasno wynika z tego, że grodzenie nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych jest z mocy prawa zabronione i wędkarzom nie można zakazywać i uniemożliwiać swobodnego przechodzenia przez ten obszar. To dość jasny przepis ale :

ˇ Co to są powierzchniowe wody publiczne ?
Mówi o tym Art. 10 ust.2 :

Rozdział 2
Prawo własności wód
Art. 10.
1. Wody stanowią własność Skarbu Państwa, innych osób prawnych albo osób fizycznych.
2. Wody stanowiące własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego są wodami publicznymi.
3. Płynące wody publiczne nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie.

Co z tego wynika:
Otóż na nasze potrzeby (wędkarzy) przepis ten należałoby czytać tak :
"Wody inne niż Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego ich właściciele (osoby prawne bądź fizyczne) mogą grodzić"

Dla wyjaśnienia można jeszcze dodać , że zgodnie z art. 12 :
Art. 12. Wody stojące oraz wody w rowach znajdujące się w granicach nieruchomości gruntowej stanowią własność właściciela tej nieruchomości.

ˇ Pozostała jeszcze jedna kwestia techniczna związana z art. 27 ust. 1

Co to jest linia brzegu ?
Wyjaśnia to art. 15 ust. 1

Art. 15.
1. Linię brzegu dla cieków naturalnych, jezior oraz innych naturalnych zbiorników wodnych stanowi krawędź brzegu lub linia stałego porostu traw albo linia, którą ustala się według średniego stanu wody ustalanego przez państwową służbę hydrologiczno-meteorologiczną z okresu co najmniej ostatnich 10 lat.
2. Linię brzegu ustala w drodze decyzji:
1) właściwy terenowy organ administracji morskiej - dla morskich wód wewnętrznych,
2) właściwy wojewoda - dla wód granicznych oraz śródlądowych dróg wodnych,
3) właściwy starosta realizujący zadanie z zakresu administracji rządowej - dla pozostałych wód.

3. Podstawę ustalenia linii brzegu stanowi dostarczony przez wnioskodawcę projekt rozgraniczenia gruntów pokrytych wodami od gruntów przyległych, który, z zastrzeżeniem ust. 4, zawiera:
1) opis uwzględniający oznaczenie wnioskodawcy, ze wskazaniem jego siedziby i adresu, przyjęty sposób ustalenia projektowanej linii brzegu, ustalenie stanu prawnego nieruchomości objętych projektem z oznaczeniem właścicieli wraz ze wskazaniem ich siedziby i adresu oraz stan stosunków wodnych na gruntach przylegających do projektowanej linii brzegu,
2) mapę inwentaryzacji powykonawczej budowli regulacyjnych lub zaktualizowaną kopię mapy zasadniczej, w skali, w jakiej sporządzony jest projekt regulacji wód śródlądowych, lub w skali 1:5000 albo 1:2000, z wykazaniem:
a) punktów stałych osnowy poziomej nawiązanych do sieci państwowej,
b) granicy stałego porostu traw,
c) krawędzi brzegów, przymulisk, odsypisk i wysp,
d) proponowanej linii brzegu.

4. Organ, o którym mowa w ust. 2, może, w drodze decyzji, zwolnić wnioskodawcę, na jego wniosek, z obowiązku zawarcia w projekcie niektórych informacji, o których mowa w ust. 3.
5. Jeżeli krawędź brzegu jest wyraźna, linia brzegu biegnie tą krawędzią.
6. Jeżeli krawędź brzegu nie jest wyraźna, linia brzegu biegnie granicą stałego porostu traw, a jeżeli granica stałego porostu traw leży powyżej stanu wody, o którym mowa w ust. 1 - linią przecięcia się zwierciadła wody przy tym stanie z gruntem przyległym.
7. Jeżeli brzegi wód są uregulowane, linia brzegu biegnie linią łączącą zewnętrzne krawędzie budowli regulacyjnych, a przy plantacjach wikliny na gruntach uzyskanych w wyniku regulacji - granicą plantacji od strony lądu.
8. Decyzja ustalająca linię brzegu obejmuje swym zakresem odcinek i brzegi cieku naturalnego objęte projektem regulacji.
9. Jeżeli ustalenie linii brzegu jest konieczne w związku z wykonaniem budowli regulacyjnych, postępowanie w sprawie ustalenia linii brzegu, z zastrzeżeniem ust. 10, przeprowadza się łącznie z postępowaniem w sprawie wydania pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie budowli regulacyjnych.
10. Decyzja o ustaleniu linii brzegu może być wydana po uzyskaniu przez zakład pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie niecierpiących zwłoki budowli regulacyjnych.
Art. 15.11. W przypadku zmiany linii brzegu decyzja, o której mowa w ust. 2, może być zmieniona w trybie i na zasadach właściwych dla jej wydania.
Art. 15.12. Jeżeli ustalenie linii brzegu następuje w związku z trwałym zajęciem przez wody płynące lub wody morskie, w sposób naturalny, gruntu niestanowiącego własności właściciela wody, koszty projektu, o którym mowa w ust. 3, ponosi właściciel wody.

Przyjmijmy, że linię brzegu stanowi krawędź brzegu lub linia stałego porostu traw, ale w niektórych przypadkach mogłyby powstać takie problemy :
Osoba która zagrodziła dostęp do rzeki mówi tak :
"Odsunę się z ogrodzeniem od wody o 1.5 m od brzegu, ale wtedy gdy dowiem się gdzie jest linia rozgraniczająca, bo ja uważam że to nie jest krawędź brzegu lub linia stałego porostu traw. Ustalcie to i zgłoście się do mnie wtedy przesunę ogrodzenie".
Jeżeli urzędnik zajmujący się sprawą miałby takie samo zdanie sprawa stałaby się bardzo skomplikowana. To jest trochę dzielenie włosa na czworo ale mogą być takie sytuacje. Nie jest to już jednak problemem osoby która zgłosiła zagrodzenie dostępu do wody, tylko urzędu, który prowadzi sprawę. Niestety postępowanie administracyjne może się wtedy toczyć bardzo, bardzo długo, a rzeka będzie nadal zagrodzona.

ˇ Komu należy zgłosić, że gdzieś został utrudniony dostęp do wody, posesja została zagrodzona niezgodnie z prawem?
W art. 28 ust. 2 czytamy :

Art. 28.
1. Właściciel nieruchomości przyległej do powierzchniowych wód publicznych jest obowiązany umożliwić dostęp do wody na potrzeby wykonywania robót związanych z utrzymywaniem wód oraz dla ustawiania znaków żeglugowych lub hydrologiczno-meteorologicznych urządzeń pomiarowych.
2. Właściciel nieruchomości przyległej do wód objętych powszechnym korzystaniem jest obowiązany zapewnić dostęp do wody w sposób umożliwiający to korzystanie; części nieruchomości umożliwiające dostęp do wody wyznacza zarząd gminy w drodze decyzji.
3. Właścicielowi nieruchomości, o którym mowa w ust. 1, przysługuje odszkodowanie odpowiednio od właściciela wody lub właściciela hydrologiczno-meteorologicznych urządzeń pomiarowych, a właścicielowi nieruchomości, o którym mowa w ust. 2 - z budżetu gminy, na warunkach określonych w ustawie.

Nie dotyczy to samego faktu zagrodzenia dostępu do wody ale pośrednio wskazuje, że właściwe w sprawie będzie organ administracji gminnej.
W ciągu miesiąca, a najdalej dwu sprawa powinna być załatwiona i zgłaszający powinien zostać poinformowany o tym. To oczywiście ideał no ale trzeba przecież wierzyć , że uda się coś zrobić.

ˇ Amatorski połów ryb jest jednym ze sposobów tzw. powszechnego korzystania z wód
Mówią o tym art. 31 ust.1 i 3 oraz art. 34 ust. 1 i 2

Dział II
Korzystanie z wód
Art. 31.
1. Korzystanie z wód polega na ich używaniu na potrzeby ludności oraz gospodarki.
2. Korzystanie z wód nie może powodować pogorszenia stanu ekologicznego wód i ekosystemów od nich zależnych, a także marnotrawstwa wody, marnotrawstwa energii wody, ani wyrządzać szkód.
3. Korzystanie z wód polega na korzystaniu powszechnym, zwykłym lub szczególnym.
4. Przepisy ustawy dotyczące korzystania z wód stosuje się odpowiednio do:
1) nawadniania lub odwadniania gruntów,
2) odwadniania obiektów lub wykopów budowlanych oraz zakładów górniczych,
3) użytkowania wód znajdujących się w rowach,
4) wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi,
5) wprowadzania do urządzeń kanalizacyjnych ścieków zawierających substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego, określone na podstawie art. 45 ust. 1 pkt 1,
6) rolniczego wykorzystania ścieków,
7) wydobywania z wód powierzchniowych kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów, a także wycinania roślin z wód lub brzegu.

Art. 34.
1. Każdemu przysługuje prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych, morskich wód wewnętrznych wraz z wodami Zatoki Gdańskiej i z wód morza terytorialnego, jeżeli przepisy nie stanowią inaczej.
2. Powszechne korzystanie z wód służy do zaspokajania potrzeb osobistych, gospodarstwa domowego lub rolnego, bez stosowania specjalnych urządzeń technicznych, a także do wypoczynku, uprawiania turystyki, sportów wodnych oraz, na zasadach określonych w przepisach odrębnych, amatorskiego połowu ryb.
3. Powszechne korzystanie z wód nie obejmuje:
1) wydobywania kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów z morskich wód wewnętrznych wraz z wodami Zatoki Gdańskiej oraz z wód morza terytorialnego,
2) wycinania roślin z wód lub brzegu,
3) wydobywania kamienia i żwiru z potoków górskich.
4. Wydobywanie kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów w granicach powszechnego korzystania z wód może odbywać się, po uzyskaniu zgody właściciela wody, w miejscach wyznaczonych przez radę gminy w drodze uchwały.

Z powyższego wynika, że z interwencją do wójta zgłosić się może dosłownie każdy zarówno pojedynczy wędkarz bądź grupa wędkarzy lub też koło wędkarskie czy wreszcie Zarząd Okręgu PZW. Bez względu na to kto dokonał zgłoszenia sprawa powinna mieć jednakowy finał:
Odsunięcie ogrodzenia o 1.5 m od brzegu rzeki.

ˇ Jakie możliwości ma urząd w celu nakłonienia właściciela posesji do postępowania zgodnego z prawem?

Wyjaśnia to art. 194 pkt 2

Art. 194. Kto:

1) zmienia stan wody na gruncie,
2) grodzi nieruchomości przyległe do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu,
3) nie przekazuje danych niezbędnych do prowadzenia katastru wodnego,
4) nie stosuje się do zakazów, o których mowa w art. 39 i art. 40 ust. 1,
5) rozcieńcza ścieki wodą w celu uzyskania ich stanu i składu zgodnego z przepisami,
6) wykorzystuje ścieki w sposób niezgodny z ustawą,
7) nie zapewnia ochrony wód przed zanieczyszczeniem zgodnie z wymaganiami, o których mowa w art. 42,
8) nie usuwa ścieków ze statku do urządzenia odbiorczego na lądzie,
9) nie stosuje koniecznego sposobu lub rodzaju upraw rolnych oraz leśnych w pasie gruntu przylegającym do linii brzegu,
10) nie oznacza granic terenu ochrony bezpośredniej i ochrony pośredniej ujęcia wody,
11) nie stosuje się do zakazów, nakazów i ograniczeń obowiązujących w strefie ochronnej ujęcia wody albo w strefie ochronnej urządzeń pomiarowych,
12) niszczy, uszkadza, przemieszcza oznakowanie stref ochronnych ujęć wód albo stref ochronnych urządzeń pomiarowych służb państwowych,
13) wykonuje na obszarach bezpośredniego zagrożenia powodzią roboty oraz czynności, które mogą utrudnić ochronę przed powodzią,
14) przemieszcza bez upoważnienia urządzenia pomiarowe służb państwowych

- podlega karze grzywny.

Na dzień dzisiejszy na osoby fizyczne można nałożyć grzywny w łącznej wysokości 10 000 zł , natomiast na osoby prawne do 25 000 zł

Podsumowując :
Pisemne zgłoszenie sprawy do właściwego wójta powinno uruchomić mechanizm "odgrodzenia rzeki". Może to trwać bardzo długo ale grodzenie posesji do samej wody jest z mocy prawa zabronione więc skutek zgłoszenia zawsze powinien być ten sam, umożliwienie wędkarzom swobodnego przejścia wzdłuż rzeki. Na pewno dla urzędu będą to skomplikowane sprawy ale to nie nasz problem, my chcemy tylko dostępu do wody gwarantowanego prawem.

W naszym kraju mają miejsce różne duże przekręty w gospodarowaniu wodami ale powinniśmy przecież dążyć żeby prawo było przestrzegane.

ZGŁOSZENIE SOS
Jeśli nie możesz sam zadziałać, potrzebujesz pomocy SWI, skontaktuj się z nami.
Kliknij na migającą ikonkę dodaj wypowiedź aby dodać swoje zgłoszenie. Postaramy zająć sie sprawą. Efektów nie gwarantujemy, ale zawsze można spróbować i może coś się uda zdziałać.

Dyskusje i komentarze

Schowaj teksty   

A ja wypowiem się na temat rolników z mojej okolicy i brzegów Narwii . Nikt wędkarzom nigdy nie bronił łowienia ani przejścia nad rzeką a jeśli chodzi o grodzenie to postawcie się na naszym miejscu gdyż w większości przypadków grodzimy w pewnych odległościach od rzek lecz jeśli w szybkim tempie zbiera woda czasem nie nadążamy przestawiać ogrodzeń . A musicie zrozumieć że lato to sezon wytężonej pracy. A inną rzeczą jest to co ,, wędkarze '' robią z brzegiem rzeki zanieczyszczając go . Jeszcze jedno mała rada jeżdżąc nad rzekami pamiętajcie że te działki do kogoś należą a nie jeździcie wzdłuż i wszerz łąk pamiętajcie że to też może się skończyć w sądzie. Sam jestem wędkarzem i wiem że jeśli wy nie będziecie niszczyć upraw oraz traw nad wodą to i inni nie będą się was czepiać a nie jak u mnie się trafiło że było 15 dróg i 3 ha łąki do niczego bo se wędkarz jechał bo niby musiał dojechać zamiast dojść a przypominam że samochód ma stać przy drodze a nie rzece bo jeśli tak dalej będzie to wędkarze będą tylko na piechotę chodzić bo są długie pasy bez dróg i będą zakazy wjazdu bo tereny prywatne

Początek

Artykuł 27 Prawa Wodnego zabrania grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar. Oznacza to, że właściciel posesji musi udostępnić przejście w tym pasie i nic więcej. Może zatem zabronić biwakowania, wędkowania, po prostu przebywania. Grodzić się może gdyż jest to pas gruntu jego własnością, ale pod warunkiem udostępnienia stałego przejścia np. furtka ze stałym kluczykiem. Musi udostępnić dostęp do wody ale nie wszystkim i pod pewnymi warunkami. Ujmując rzecz najprościej np. osoba łowiąca ryby, bez zgody właściciela nie może tam przebywać, przechodzić może, tu częste tłumaczenie wędkarzy -”ja tylko poruszam się za wędką, więc tylko przechodzę, a nie przebywam”- jest to błędna interpretacja, głównie przez koła wędkarskie, gdyż nie potrafią rozróżnić przechodzenia od przebywania. Przepis art.27 Prawa Wodnego wyraźnie mówi o obowiązku pozostawienia wolnego przejścia a nie przebywania w szerokości 1,5 m od linii brzegu.
Bardzo często koła wędkarskie nie tylko próbują szantażować i zastraszać właścicieli przedmiotowych gruntów, powołując się na prawo dostępu do wód, tłumacząc iż to prawo gwarantuje każdemu o każdej porze w każdym celu dostępu do wód, owszem jest to nieprawda i jest to karane.

Początek

Jakie sankcje grożą za wstęp i wędkowanie na terenie obrębu hodowlanego bez upoważnienia (zezwolenia)

Początek

Ze strony wlascieli dzalek wyglada to inaczej ,nie kazy wedkarz potrafi sie zachowac i uszanowac pobyt a takim terenie przy rzece ktory jest prywatna wlasnaoscia.

Początek

Szanowni wędkarze polecam artykuł w "RZEPIE", który w sposób bardzo czytelny wyjaśnia kwestię korzystania z terenów prywatnych przyległych do rzek i prawa właścicieli tych terenów.
Pozdrawiam,
Bogdan Danel

www.rp.pl/....._i_jeziora.html -
Daj ludziom przejść do rzeki i jeziora
Trudno sobie wyobrazić, by osoby korzystające z wód publicznych zostały pozbawione prawa wydostania się na brzeg. – To również kwestia bezpieczeństwa tych osób – przekonuje Iwona Koza. – Kajakarz może stwierdzić, że nie uda mu się przepłynąć odcinka rzeki, więc przepisy muszą mu zagwarantować dostęp do brzegu i przejście do innego miejsca, drogi, przystani. Stąd wziął się zakaz grodzenia brzegów.
Artykuł 27 prawa wodnego zabrania grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar. Oznacza to, że nie tylko samo ogrodzenie jest niezgodne z prawem, ale również postawienie tabliczki z napisem „Wstęp wzbroniony”.
Oczywiście zakaz grodzenia nie oznacza, że właściciel posesji musi się godzić na coś więcej niż tylko przejście przez jego posesję. Pas gruntu nadal jest jego własnością. Może zatem zabraniać biwakowania, wędkowania, jeżdżenia rowerem itp. Czy może pobierać myto za przejście? Artykuł 140 kodeksu cywilnego przewiduje, że ma prawo pobierać pożytki i inne dochody z nieruchomości, ale w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego. Prawo wodne nic nie mówi o pobieraniu opłat, sądy zaś mogłyby je uznać za sprzeczne z zasadami społecznego współżycia.
Zakaz grodzenia ma swoje niuanse i nie dla wszystkich jasne są zasady jego obowiązywania. Przepis art. 27 prawa wodnego mówi o obowiązku pozostawienia wolnego przejścia o szerokości 1,5 m od linii brzegu. A zatem zakaz ma zastosowanie tam, gdzie jest linia brzegu.
– Pojęcie to dotyczy tylko naturalnych wód płynących, czyli rzek, strug, strumieni, potoków i jezior, ale w przypadku tych ostatnich tylko wtedy, gdy są to jeziora przepływowe i nie zostały sztucznie podpiętrzone – mówi Iwona Koza. – Zakaz grodzenia nie obejmuje zatem kanałów, rowów oraz jezior, w których naturalna linia brzegu została przykryta zwierciadłem podpiętrzonej wody.
Niektóre rzeki czy jeziora mają zmienną linię brzegu, zależnie od pory roku, ilości opadów. Brzegiem innych jest skarpa. To utrudnia określenie, gdzie może stać ogrodzenie. W takich przypadkach linię brzegu określa się jako krawędź skarpy lub linię stałego porostu traw. W razie wątpliwości linia brzegu może być wyznaczona w urzędowej decyzji według średniego stanu wody z co najmniej ostatnich dziesięciu lat.
Właściciele nadwodnych działek mają wątpliwości, czy muszą utrzymywać pas wolnego przejścia w stanie umożliwiającym to przejście. Na przykład usunąć pień zwalonego drzewa, wycinać krzewy. Przepisy na ten temat milczą, więc należy domniemywać, że nie mają takiego obowiązku. Nie powinni tam jednak sadzić roślin utrudniających przejście, choćby krzewów róż.
Prawo swobodnego przejścia nie obejmuje pomostów i przystani. Można z nich korzystać wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela. – Warto wspomnieć, że na budowę nawet najmniejszego pomostu wymagane jest pozwolenie wodnoprawne, o czym właściciele nieruchomości i wędkarze często zapominają – podkreśla Iwona Koza.
Rzeczpospolita

Początek

Kochani!
W 2006 r. złożyłam w Starostwie wniosek o wydanie pozwolenia wodnoprawnego na postawienie drewnianego pomostu i wycinanie trzciny na jez. R.... w gm.
Mamy juz rok 2008 a sprawa jeszcze w załatwianiu. W międzyczasie jezioro stało sie obwodem rybackim i zaczęły się problemy z użytkownikiem rybackim. Zaczęły się różne interwencje policji że uniemożliwiam dostęp do jeziora co mija sie z prawdą. Mam już za sobą wyrok nakazowy wydany przez Sąd Rejonowy - kara grzywny 600 zl. Po złozeniu sprzeciwu otrzymałam postanowienie Sądu o umorzeniu sprawy. Umorzenie mnie nie interesuje więc złożyłam zażalenie. Uzytkownik rybacki wsciekły, ze nie zostałam ukarana jak sobie załozył przechwalając się znajomosciami w wymiarze sprawiedliwości (były policjant). złozył tym razem z powodztwa prywatnego oskarzenie o zniesławienie... znalazł dwóch świadków... że wyzwałam go od bandytów i przestępców.... i takie tam rózne bzdety. 15 października mam rozprawę.

Zbulwersowała mnie wczoraj tj 25 września była wizja lokalna, podczas której urzednik stwierdził, że nie ma rozgraniczenia linii brzegowej między jeziorem a moją nieruchomością - a wyznaczenie takiej granicy jest bardzo kosztowne i państwa nie stac na taki wydatek więc przyjmują, że moja granica jest ta właśnie linia brzegowa jeziora i moim obowiązkiem jest udostępnić 1.5 metrowy pas terenu ogólnodostępnego.

Chce zaznaczyć, że odległość od lustra wody do moich kamieni granicznych jest w tej chwili od 1,5 do 6 m.
W Prawie Wodnym takiej interpretacji wytyczania linii brzegowej nie znalazłam.... czyżbym nieumiała czytać.

Proszę o pomoc... omawianą sytuację możesz obejrzeć na www.panoramio.com/user/1519339 pod słowami kluczowymi Gotowiec (w domyśle czytaj materiały dla biegłego geodety), Kodeks Hammurabiego, KH II i KH III L-ti

Początek

Mam pytanie, jestem wędkarzem juz od ok 10 lat mam swoje miejsca do których bardzo chętnie chodze w ramach relaksu na ryby. Ostatnio pojawił sie problem z dojsciem do rzeki, mianowicie ludzie kupili działkę wraz ze skarpą i zaczeli grodzic teren. W prawdzie nie zagrodzili terenu tuz przy samej linii brzegu(od strony brzegu nie ma ogrodzenia, ogrodzenia są tylko po bokach działki) postawili tabliczki z napisem"TEREN PRYWATNY WSTEP WZBRONIONY". Pewnego dnia łowiąc ryby własnie w tym miesjcu podszedł do mnie własciciel i wyprosił mnie z brzego rzeki twierdząc ze jeto to jego teren i sobie nie zyczy "tu" nikogo. Mam pytanie czy miał do tego prawo , i jakie sa prawa wędkarzy kozystających z łowisk przy którch sa działki prywatne?? Pozdrawiam

Początek

witam
Prowadze dzialalnosc agroturystyczna, posiadam wlasna dzialke przy rzece na ktorej mam pole namiotowe boiska do gier i zabaw itp. Bezposrednio przy rzece usunelem rosnace zarosla i zrobilem plaze z molem i zatoczka dla matek z malymi dziećmi. jakie sa przepisy regulujace korzystania z takiej plazy dla osob ktore nie umieja z tego wszystkiego korzystac? gdzie jest linia brzegowa skoro nie ma tam rzadnej innej budowi jak tylko drewniane molo ustawione wzdluz rzeki a za nim juz na mojej dzialce zatoka.
bardzo prosze o wyjasnienie mi takiej stuacji

Początek

rzeka Sopot. 2005r

Na oficjalnej stronie Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Białymstoku ukazała się następująca wiadomość:


Zbiornik wodny małej retencji "Kuźnica".

Dnia 08.12.2004r. oddano do użytku zbiornik wodny małej retencji "Kuźnica" w powiecie sokólskim. Pod względem hydrologiczno-topograficznym jest on położony na rzece Łosośna, na terenie gminy Kuźnica. Służyć będzie do celów rekreacji i sportów wodnych.

podstawowe parametry zbiornika:

- powierzchnia czaszy zbiornika - 3,74 ha
- ilość magazynowanej wody - 52970 m3
- głębokość maksymalna przy jazie - 1,90 m
- średnia głębokość zbiornika - 1,42 m
- budowla piętrząca - jaz JZD4-2 z dwiema zasuwami stalowymi o szerokości 4 m
- regulowany poniżej odcinek rzeki Łosośna - 1370 mb

Zbiornik wodny małej retencji "Kuźnica" wykonano przy współudziale Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Białymstoku, który był inwestorem zastępczym przedsięwzięcia. Obecnie w województwie podlaskim przy partycypacji kosztów budowy przez Fundusz Ochrony Środowiska (Wojewódzki i Narodowy) wykonano w ostatnich latach 7 zbiorników wodnych.

Przy okazji odbyła się wielka uroczystość którą opisano w lokalnej gazetce "Kurier Poranny"

14 Grudzień 2004
Cztery hektary wody za dwa miliony
Zalew w Kuźnicy Białostockiej będzie spełniał podwójną rolę - będzie miejscem wypoczynku, a przy okazji pomoże nawadnianiu okolicznych pół i łąk.
Prace na zalewie w Kuźnicy Białostockiej dobiegły końca. To już siódmy tego typu obiekt w powiecie sokólskim.

Uroczystego poświęcenia akwenu dokonał metropolita białostocki abp Wojciech Ziemba w asyście sokólskiego dziekana ks. Józefa Kuczyńskiego i miejscowego proboszcza ks. Konstantego Andrzejewicza. Na uroczystość przybyli mieszkańcy gminy Kuźnica oraz przedstawiciele władz.

Jak zapewnia Tadeusz Wyszkowski, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Zakładu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Białymstoku, głównego wykonawcy robót, zbiornik będzie spełniać podwójną rolę.

- Główne zadanie to miejsce wypoczynku dla mieszkańców Kuźnicy i okolicznych wsi - twierdzi Wyszkowski. - Poza tym zalew będzie wykorzystywany do nawadniania okolicznych pól.

W obrębie zalewu jest 429 hektarów łąk i pól, które przy niedostatecznej ilości opadów będą wymagały nawadniania.

Dzięki urządzeniom piętrzącym wodę jest możliwość taniego i bardzo skutecznego nawadniania łąk i pastwisk, które wymagają dużej ilości wody. Dlatego w punkcie ujścia wody ze zbiornika do dalszego biegu Łosośnej powstał jaz, za pomocą którego woda jest piętrzona.

Ciekawostką jest to, że przy wykopach pod jaz natrafiono na kamień młyński z wyrytą datą 1812 - opowiada Tadeusz Wyszkowski. - Potwierdza to słowa miejscowych historyków, że w okolicach Kuźnicy były trzy duże zalewy przy których stały młyny. Tak więc nowy zalew najprawdopodobniej powstał w miejscu starego.

O zalewie:
* Zalew zajmuje powierzchnię blisko czterech hektarów i usytuowany został na rzece Łosośna. Takie położenie ma decydujący wpływ na czystość wody w zbiorniku
* Głębokość lustra wody, w zależności od miejsca, wynosi od 1,7 do 2 metrów
* Koszt inwestycji wyniósł blisko 2 miliony złotych, z czego ponad połowę to pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego. Resztę pieniędzy przekazał Urząd Gminy, Wydział Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzki Związek Melioracji i Urządzeń Wodnych w Białymstoku.

Plany na przyszłość: Jan Kwiatkowski, wójt gminy Kuźnica:
* Już niebawem rozpoczniemy rozmowy ze Związkiem Wedkarskim na temat zarybienia zbiornika. Wiosną rozpoczniemy prace związane z uruchomieniem małej gastronomii przy zbiorniku. W przyszłości zamierzamy wybudować szatnie i natryski. Na razie nie planujemy rozbudowy akwenu, bo chcemy uchronić czystość wody.

Moim zdaniem: Antoni Batko, mieszkaniec Kuźnicy Białostockiej:
* Uroczystość otwarcia zbiornika to wielkie wydarzenie. Kiedy byłem kierownikiem miejscowego Zakładu Wikliniarskiego, jako honorowy przewodniczący Gromadzkiej Rady Narodowej nie zgodziłem się na sprzedaż tych gruntów prywatnym osobom. Dzisiaj wiem, że moja decyzja była słuszna. Mamy piękny obiekt, z którego wszyscy jesteśmy zadowoleni. Gdyby wówczas doszło do sprzedaży, teraz trzeba by było wydać ogromne pieniądze na wykup gruntów, a wątpię , czy gminę byłoby na to stać. (Kurier Poranny, 14 grudnia 2004r)

MOIM ZDANIEM: Lech Zaluski, mieszkaniec Warszawy:
* tak mi się wydaje że najbardziej jest szczęśliwy właściciel firmy która wybudowała ten obiekt. W nieco ponad pół roku zrobił dwa miliony PLN kopiąc dołek w bardzo łatwym terenie niewielkie zagłębienie przy pomocy kilku robotników, dwóch koparek, spychacza i paru ciężarówek. A WASZYM ZDANIEM???
PS. Do zakończenia regulacji tego przepięknego bagiennego strumienia pozastało ok 5 km w lini prostej, reszta jest już uregulowana. Dominującym gatunkiem jest oczywiśce fario i wszechobecne bobry. Moje zdjęcie z tej budowy ma na RO nr 18833 i znajduje się w folderze Krajobrazy.
Lech ZALUSKI





Początek


RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy


Reklamy KrokusWszywki i metki odzieżoweEtykiety odzieżoweMetkiOsuszanie bydynków - izolacja pionowaPozycjonowanie stron WWW