Lewe menu


Right menu

Szukaj


Nasze sądy są niestety nieomylne

Nad Soliną

w swoim mniemaniu. Nie sądzę aby jakiś miejscowy wataszka majacy uprwnienia rybackie i jak się domyślam dzierżawiący jezioro dla celów rybackich mógł ingerować w sprawy wychodzące poza jego użytkowanie jeziora. W przypadku pojedyńczego dzierżawcy (tak mi się wydaje) można założyć, że chce on maksymlnie i intensywnie gospodarować jeziorem - czyt. wyłowić co się da, w zamian nie dając nic. Jeśli znajdzie frajera, który wystawi mu lewą FV na materiał zarybieniowy, to będzie miał podkładkę do RZGW, że wywiązuje się z założeń operatu. Jednak zawsze można złożyć skargę do RZGW i próbować zaleźć mu za skórę. Jeśli pomost nie koliduje z jego działalnością, to co muszkodzi? Nie rozumiem zupełnie? Co decyzji urzędnika to brak słów - dobrze, że brzegu nie kazał usypać.... Nie jestem specem od prawa, ale wydaje mi się, że racja jest po Twojej stronie.

Krzysiek Komoszka
Stowarzyszenie Wędkarzy Internautów
Gumofilce precz z wody

Schowaj teksty   

Powiązane z


RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy


Reklamy KrokusKominiarki strażackieSprzęt wędkarskiŚwiat Druku - ciekawe linkiPozycjonowanie stron WWWWędkarstwo