Lewe menu


Right menu

Szukaj


Tu prawdopodobnie...

Bogdan Ziółkowski

...zderzają się dwie racje, do tego ciut złośliwości użytkownika jeziora (znamy Twoją a więc jednostronną relację), a jak w takich przypadkach bywa górę powinien wziąć zdrowy rozsądek.

Halinko
Z pierwszego tekstu zrozumiałem, że bezdyskusyjnie zachowany jest wymóg udostępnienia półtorametrowego pasa brzegu. Słupki graniczne masz w odległości od 1,5 do 6 m od lustra wody. Dodajesz - aktualnie - o tym za chwilę.
Wynikałoby, że nikt nie powinien się czepiać, bo przejście jest. Dopiero dalej czytając dedukuję, że jezioro to nie ma wyraźnej linii brzegowej, spory pas przybrzeżny jest zarośnięty trzciną (stąd chęć jej wycinania) z czego wnioskuję, że między otwartą wodą a stałym gruntem jest grzęzawisko. Pomijając złośliwości użytkownika rybackiego chodzi mu pewnie o to, żeby przejście (1,5m) było po twardym gruncie nie po bagnie. Nie znam dokładnie treści ustawy, ale jeśli jest tam napisane, że jezioro kończy się tam, gdzie zaczyna stały porost traw czyli stały grunt, to zapis ten prawdopodobnie został tak sformułowany z uwagi na przewidywanie tego typu kwestii spornych. "Aktualnie 1,5 do 6m" może znaczyć, że z tą odległością od toni bywa różnie, zależnie od poziomu wody, pory roku, opadów. Jak jest niska OK, jak wyższa, wówczas twardy grunt to już zdecydowanie Twój teren (poza słupkami w stronę lądu) i stąd przepychanki.

Dla każdego z nas co moje to je moje i najlepiej, żeby nikt obcy mi się nie kręcił, ale tu jest problem pogodzenia tego co moje z dobrem ogólnym, chroni je ustawa, która działa i dla Ciebie i dla pozostałych chcących korzystać z wody jeziora. Jeśli w sprawie zabiera już głos sąd trudniej już jest chłodno, bez emocji podejść do jej rozwiązania. Szczęśliwie prawo jeszcze nie bierze w karby zdrowego rozsądku i on tu powinien znaleźć zastosowanie (jak kiedyś nasza "wadza" ustawodawcza spróbuje się za niego wziąć to już będzie koniec świata, a dużo nie brakuje)

Wyraziłem swoje zdanie na podstawie tego co udało mi się wyłuskać z Twojego opisu. Łatwiej byłoby wypowiedzieć się widząc to miejsce na własne oczy.
Nie widzę, więc nie jestem po stronie... żadnej ze stron. I Tobie i użytkownikowi wody życzę tego co najprostsze, a zarazem najtrudniejsze, zawarcia kompromisu i dojścia do porozumienia. Szkoda życia na szarpanie się.

Dodatkowo dla Ciebie - życzenia wybudowania tego upragnionego pomostu!
No dobra, nie będę taki - Twojemu oponentowi niech ryby biorą też po drugiej stronie, tam gdzie mu teraz nie biorą. Zmięknie na pewno

Ze swej strony i w imieniu wędkarzy gwarantuję Ci, żeby ktoś wykosił nam highway przez środek Twojego terenu, nie skorzystamy, wydepczemy własną możliwie najbliższą wody ścieżkę, oby tylko przejść.

Bogdan
Schowaj teksty   

Powiązane z


RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy


Reklamy KrokusOdooPozycjonowanieStowarzyszenie Wędkarzy InternautówWszywki odzieżoweUrlop: wy-Wczasy.pl