Lewe menu


Right menu

Szukaj


Zawiła historia

Andrzej Trembaczowski

Zawiła, jak wszystkie, gdzie brak dobrej woli porozumienia.
Trudno przyznać rację komukolwiek z oddali. W oparciu o prawo na pewno jest tak, że właściciel działki ma prawo ją ogrodzić – więc to zrobić możesz. Jest też tak, że grodząc swoją posesję, musi pozostawić dostęp do wody użytkownikowi rybackiemu – na tym tle są często spory. Musi też zachować odstęp od linii wody. Teraz najważniejsze, co zostanie przyjęte za linię wody? W przypadku rzeki można to łatwo określić, trudniej w przypadku jeziora.
Proponowane rozwiązanie, to zwrócenie się do Starostwa o wytyczenie tej granicy. Koszt tego wytyczenia może określić Starostwo, niekoniecznie musi obciążyć Ciebie, kosztami, trzeba o to zapytać.
Podobnie Starostwo jest także adresatem w sprawie pozwolenia na budowę pomostu. Też trzeba się zwrócić z pismem, a Starostwo na taką rozprawę poprosi również użytkownika rybackiego i głos tego użytkownika może być decydujący. Pewną pomocą może być to, że podobne pomosty były budowane wcześniej i nie szkodziły poprzednim użytkownikom, ale jak się obecny dzierżawca uprze, że ten pomost jest szkodliwy dla gospodarki rybackiej i jak będzie umiał to uzasadnić, będzie problem.
Wycinanie trzciny to jeszcze inna bajka, na to potrzeba zgody Urzędu Wojewódzkiego (np. uzyskać pozytywną opinię Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody). Chodzi o ocenę, czy nie będzie ta wycinka szkodziła np. ptakom. Tu też użytkownik rybacki może mieć także swoje racje. Więc kolejne pismo....

Nie byłoby tych wszystkich problemów, gdyby można się było z tym użytkownikiem porozumieć, co jak wnoszę raczej jest trudne...
Zostają pisma do urzędów, droga żmudna i ciernista.
Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie.
Andrzej
Schowaj teksty   

Powiązane z


RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy


Reklamy KrokusPrzynęty wędkarskieStowarzyszenie Wędkarzy InternautówPozycjonowanieOpen source ERP i CRM - Odoo (dawniej OpenERP)Wędkarstwo